Na pomysł zbudowania tego typu lampy wpadłem po przejrzeniu schematów tyrystorowych układów zapłonowych,
w których rolę klucza pełni specjalnie do tego celu zbudowany tyrystor.
Dobrze znana klasyczna wersja lampy plazmowej bardzo często budowana przez fascynatów HV nie jest
pozbawiona wad, które niestety wpływają na trwałość i łatwość uruchomienia.
Główne wady wersji klasycznej to nadmierne nagrzewanie sie klucza, czyli tranzystora mosfet,
konieczność stosowania wielkich radiatorów oraz wentylatorów chłodzących.
Pewną wadę stanowi przymus stosowania transformatorów sieciowych, które do lekkich i tanich nie należą.
Lampa, która zbudowałem pozwoli spojrzeć z innego kąta i stwierdzić, ze własnoręczna budowa nie jest wcale
tak trudna. Zrezygnowałem z konieczności uziemiania. Lampa jest zasilana bezpośrednio z sieci 230VAC.
Zamiast transformatora wysokiego napięcia, który jest elementem trudno dostępnym wykorzystałem łatwo dostępną
cewkę zapłonową typu 101. Zastosowane zmiany zmusiły mnie do zbudowania koszyczka nakładanego
na bańkę żarówki połączonego z jednym z wyprowadzeń uzwojenia wtórnego cewki zapłonowej.
Niestety układ posiada także wady. Najważniejsze z nich i chyba jedyne to brak separacji galwanicznej
z siecią zasilającą, oraz powstawanie szkodliwego dla zdrowia ozonu w czasie pracy, dlatego odradzam
budowę tego typu lampy plazmowej początkującym.

 

LAMPA PLAZMOWA